Dotarłam do domu. Moich rodziców nie było. Zasnęłam w swoim niebieskim pokoju. Gdyby ktoś do niego wszedł, nie spostrzegłby, że wróciłam z imprezy, z której mało co pamiętam. Nie mam pojęcia, ile czasu straciłam na sen. Obudziłam się z tak potwornym bólem głowy! Aż ciężko go opisać! Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Jedynie czym się przejmowałam, to tym że złamałam obcas w nowych szpilkach. Eh! Kupię nowe! Starzy dadzą mi hajs... Zaraz! Co ja robię! Przestraszyłam się. Nigdy nie nazwałabym swoich rodziców ''starymi''. Szanuję ich i to co dla mnie zrobili oraz co dalej robią. Co się ze mną dzieje? Potrzebowałam rozmowy z Nell. Ona musi mi wszystko opowiedzieć, co się działo na imprezce. Byłam taka ciekawa. Uśmiech spadł zaraz gdy ujrzałam całą serię filmików nadesłanych od przyjaciółki. Przestraszyłam się samej siebie! Nie wiedziałam nawet, że tak można. Bać się swojej osoby. Kim ja byłam, że się bałam.. siebie? Zadzwoniłam prędko do Nell. Miałam kilka pytań odnośnie imprezy.
*-...dobrze wiesz Nell że ja się tak normalnie nie zachowuję!
-Skąd mam wiedzieć jak ciebie nie znam?
-Jak nie znasz? Wiemy o sobie wszystko! Prawda?
-Hah! Nie wymiękaj młoda! Nieźle pobalowałaś. Masz kolejne ''zaproszenia''. Oczywiście, obecność obowiązkowa! No. Chyba że chcesz znowu gnić przy książkach bez przyjaciół, w samotności?*
-Jak nie znasz? Wiemy o sobie wszystko! Prawda?
-Hah! Nie wymiękaj młoda! Nieźle pobalowałaś. Masz kolejne ''zaproszenia''. Oczywiście, obecność obowiązkowa! No. Chyba że chcesz znowu gnić przy książkach bez przyjaciół, w samotności?*
Trafiła w mój czuły punkt. To prawda. W poprzednich klasach, nie miałam przyjaciół. Byłam samotna. Zawsze siedziałam sama w ławce, w autobusie, byłam ''nie do pary'' kiedy szliśmy gdzieś klasą. Przypomnienie mi o tym sprawiło mi wielki ból. Chcąc, nie chcąc, zmienię się w... nich.
*-Dobra.
-Świetnie! Urywamy się z lekcji i kupujemy jakieś ciuszki! Nie możesz chodzić w takich szmatach na impry!*
-Świetnie! Urywamy się z lekcji i kupujemy jakieś ciuszki! Nie możesz chodzić w takich szmatach na impry!*
Szmatach... To były najdroższe rzeczy w mojej szafie! Aż się boję ile wydam na nowe ciuchy...
Teraz rozdziały będą troszkę rzadziej.
Podoba się nowy wygląd bloga? Mi bardzo! Mam go z zaczarowane-szablony.
Są problemy.. jeśli chodzi o chat. Nie mogę go usunąć. Nie wiem jak to naprawić. Poprosiłam o pomoc z zaczarowanych, czekam na odpowiedź. Jeśli ktoś z was wie jak to naprawić, to KONIECZNIE niech pisze!
Na razie nie wiem jak macie przeczytać posty. Postaram się naprawić!
Rigby :)