Następnego dnia szybko odnalazłam się w nowej szkole. Zaczęłam się zadawać z dziewczynami które wczoraj poznałam. Wydają się całkiem fajne. O dziwo nikt się ich nie czepia, że się lepiej uczą. Czyżbym trafiła do normalnej klasy? Czy w tej szkole odnalazłam normalnych ludzi?
Pod koniec zajęć dotarła do mnie informacja, że Nell organizuje imprezę. Jestem na nią zaproszona. Miło. Nie spodziewałam się, że ona, dziewczyna co tak dobrze się uczy, może mieć czas na imprezy. Cóż, nie narzekam.
-... jutro o 22. Będziesz? - powiedziała Nell.
-Hmm. Pewnie. Gdzie? - odpowiedziałam podekscytowana.
-Masz napisane na kartce. - mówiąc to wręczyła mi kawałek papieru. Spojrzałam.Szybko przeczytałam adres. Uśmiechnęłam się.
-Ok.
Po powrocie do domu zabrałam się na zakupy. Muszę przecież jakoś wyglądać na jutrzejszej imprezie? Jeszcze mnie wyśmieją... Tylko co mogłabym na siebie ubrać? Sukienkę... a może coś ze spodniami? Eh... Nigdy nie byłam dobra jeśli chodzi o zakupy. W końcu sobie poradziłam. Wybrałam czarną sukienkę, z dużym dekoltem. Sądzę, że będzie idealna na jutro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz