Spotkamy się? Musimy pogadać.
Mike.
Zapytałam się Grinie gdzie te kwiaty. Odparła, że Monika (moja mama) włożyła je do wazonu, stoją w kuchni. Przeprosiłam kobietę i poszłam po nie. W całej kuchni unosił się ich zapach. Jeśli Mike myśli, że uda mu się mnie przekupić, to nawet nie wie jak mocno się myli. Długo jednak myślałam, w końcu napisałam do niego SMSa:
Dobra. Kiedy i gdzie?
Po niedługim czasie dotarła wiadomość:
Cieszę się, że się zgodziłaś. Może jutro o 12 w kawiarni przy rynku?
Odpowiedziałam niechętnie. Nie byłam pewna, czy dobrze robię. Ale chyba każdy zasługuje na drugą szansę?
Ok.
W głowie panował mi mętlik. O czym chciał porozmawiać? Nie dowiem się, dopóki się z nim nie spotkam. Poszłam później do Grinie, kobieta jednak zasnęła więc zostawiłam ją w spokoju. Nic dziwnego, że śpi. Dochodzi już 22.00. Sama niedługo później zasnęłam.
Podoba się? Ciekawi co dalej?
Rigby
Coraz bardziej się wkręcam :) Ten dzisiejszy rozdział jest taki jakby "tajemniczy". Wiele jest możliwości "Co może być dalej?" Coraz lepiej ci idzie :)
OdpowiedzUsuńtysiace-slow.blogspot.com/
cieszę się ;)
UsuńBardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńCiemno zielony pokój..
Slytherin <3
Moje marzenie :3