niedziela, 27 lipca 2014

Rozdział 15

Mama wróciła wieczorem. Dalej siedziałam w swoim pokoju. Cały czas myślałam. Przyszła do mnie. Nic nie mówiła. Zaprowadziła mnie do kuchni. Pokazała okno. Ujrzałam Mike'a. Dalej tam siedział. Burknęłam tylko i poszłam do siebie. Kobieta zrozumiała moje zachowanie. O nic nie pytała. Czasem tylko znowu spojrzała przez okno, a chłopak dalej tam był.
Następnego dnia wyszłam rano do sklepu bo świeże pieczywo. Lubię robić tam zakupy. Mike siedział zmarznięty przed bramą. Był cały mokry. Nocą padał mocny deszcz. Niechętnie wpuściłam go do domu, by się ogrzał i wypił gorącą herbatę. Mama zrobiła mu kanapki. Nie siedziałam z nim długo,a nasza rozmowa była z mojej strony szorstka.
-Wybaczam. - powiedziałam w jego stronę kiedy wychodził z domu. Chłopak odpowiedział szczerym uśmiechem. Widać, że się cieszy.
Wiem, że bardzo krótki, oraz, że dawno nie było rozdziałów. Przepraszam. Są wakacje i nie zamierzam ciągle gnić w domu ;) Jeszcze wieczorem jeśli dam radę napiszę 16. Jutro może też dwa?
Rigby

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz